....
Monitorowanie parametrów jachtu c.d.

Monitorowanie parametrów jachtu c.d.

 (1)    0

  NowościMonitorowanie jachtu  

Dotarłem z kolegami do Holandii. Na szczęście mój jacht stał przy kei w marinie. Odczułem dużą ulgę. Zamontowałem urządzenie do monitorowania. Instalacja okazała się bardzo prosta. Podłączyłem akumulator serwisowy i rozruchowy (wcześniej przygotowałem sobie kabelki z oczkowymi końcówkami). Podłączenie pompy zęzowej, zasilania zaburtowego i napięcia ze stacyjki (do zliczania liczby motogodzin) zostawiłem na później. Mam też w planach podłączenie monitorowania napięcia akumulatora steru strumieniowego i prądu ładowania/rozładowania akumulatora serwisowego.

Ruszyliśmy w podróż do Polski (tak naprawdę do mariny w Niemczech przy polskiej granicy). Przed nami do pokonania 800 km, najpierw 200 km do granicy holendersko-niemieckiej, reszta w Niemczech.

cała trasa

Nie obyło się bez przygód. Pierwszego dnia, po sześciu godzinach płynięcia, nagle usłyszałem głuchy łomot, a kolega przy sterze zameldował, że nie ma napędu. Płynęliśmy wąskim kanałem wytyczonym pławami. Po obu stronach znajdowały się płycizny o małej głębokości i osuchy. Wiatr natychmiast zaczął dryfować nas w ich stronę.

holowanie


Uratowało nas natychmiastowe rzucenie kotwicy, a później przepływający obok wędkarz który doholował nas do brzegu. Okazało się, że pękł przegub Cardana na wale napędowym.

przegub holowanie


Naprawa zajęła nam dwa dni i postawiła cały misterny plan pod dużym znakiem zapytania. Teoretycznie można by się nie spieszyć, ale w następną sobotę w marinie gdzie planowaliśmy zimowanie jachtu miało się odbywać slipowanie łódek. Indywidualne zamówienie dźwigu kosztowałoby majątek.
Dostęp do systemu monitorowania jest możliwy z przeglądarki w komputerze, z aplikacji instalowanych w iOS (iPhone/iPad) lub Android (dowolny telefon lub tablet z tym systemem).

windows  iphone

Co ciekawe system pozwala na dodawanie użytkowników – gości. Mają oni pełen dostęp do informacji o jachcie, ale nie mogą zmieniać konfiguracji.
Aplikacja do monitorowania bardzo ułatwiała nam monitorowanie przebiegu rejsu. Przy dłuższym postoju program automatycznie dodaje węzeł do historycznego śladu i oblicza przebytą odległość, prędkości maksymalną/minimalną/średnią. Dzięki temu codziennie wieczorem wiedzieliśmy ile mil/kilometrów przebyliśmy i ile pozostało.

iphone1

Niestety odległości pokonywane w Holandii nie były imponujące: na ostatnim odcinku mieliśmy do pokonania 32 otwierane mosty i 10 śluz. Urządzenia hydrotechniczne w Holandii w tym czasie (po sezonie) pracowały od godziny 9 do 17. Liczyliśmy na to, że w Niemczech uda się trochę przyspieszyć – na trasie miało być kilka śluz dziennie i żadnych otwieranych mostów. Nasza pierwotna taktyka – maksymalnie do przodu, okazała się jednak nieskuteczna. Po wyprzedzeniu wszystkich łódek i barki za pierwszą śluzą dopłynęliśmy do kolejnej śluzy. Tam usłyszeliśmy, że na niemieckich wodach śródlądowych trzeba przez VHF rozmawiać po niemiecku i że musimy poczekać na barkę, aby się śluzować razem z nią, bo dla nas samych szkoda wody Dalej już „grzecznie” płynęliśmy za barką i w ten sposób pokonywaliśmy kolejne śluzy. Okazało się, że załogę barki stanowią Polacy. Dowiedzieliśmy się, że płyną tak długo aż ich nie zatrzyma śluza (do 22), a rano startują o 6 z pierwszym śluzowaniem. W tym czasie zmrok zapadał około godz. 19, a świtało około 7. Tego dnia zatrzymaliśmy się na nocleg za śluzą w całkowitych ciemnościach około 21. „Nasza” barka popłynęła dalej. W systemie Marine Traffic (w Niemczech na wodach śródlądowych działa bardzo dobrze – wszystkie większe jednostki są wyposażone w AIS, a pokrycie odbiorników stacjonarnych jest zadowalające) widziałem, że przed śluzą, za którą się zatrzymaliśmy, stanęła na noc barka płynąca w tym samym kierunku co my.

marine traffic

Spodziewałem się, że około szóstej rano będzie się śluzowała. Nastawiłem budzik na 6. Jakież było moje zdziwienie, gdy po wyłączeniu budzika zacząłem się ubierać, a w okienku zobaczyłem poruszające się czerwone światło. To było lewe światło burtowe przepływającej barki która wyszła już ze śluzy. Dokończenie ubierania, odpalenie silnika i oddanie cum zajęło nam mniej niż parę minut. Niestety w tym czasie barka się już niestety dość znacznie oddaliła. Na mostku okazało się, że oprócz całkowitych ciemności otacza nas gęsta poranna mgła. Zwrot o 180 stopni odbył się całkowicie po omacku. W oddali majaczyło światło rufowe barki, nasza latarka co jakiś czas łapała brzeg kanału. Po dogonieniu barki było już dużo spokojniej. Najciekawsze było mijanie się barek. Obie zapalały silne szperacze skierowane na prawy brzeg każdej z nich. Robiło się jasno jak w dzień. Metodą „na zająca”, podążając za barką, pokonaliśmy wszystkie śluzy. Od poprzedniego wieczoru nadgoniliśmy co najmniej 4 godziny pływania.
Tego dnia w sobotę mijał tydzień naszego rejsu, pokonaliśmy 295 km z 800 km. Dalszą podróż mieli kontynuować zmieniający nas koledzy, przed którymi była pozostała droga i termin slipowania w następną sobotę.
Przekazałem im łódkę i od tego momentu dzięki systemowi monitorowania widziałem na bieżąco co się dzieje. Mogłem co wieczór meldować kolegom: zostało wam 450, 307, 208, 141, 75 kilometrów do celu. W ostatnie dwa dni koledzy wiedzieli, że mogą wybrać dłuższą, ale bardziej atrakcyjną trasę przez centrum Berlina. Dopłynęli w piątek wieczorem, w sobotę rano nasz jacht został wystawiony na nabrzeże. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że waży 6800 kg. Zanim się spakowaliśmy i posprzątaliśmy podłączyłem monitorowanie zasilania zaburtowego (mały transformator dający napięcie 12V).

Teraz nic mnie nie zaskoczy. Mogę kontrolować najważniejsze w tej chwili parametry: napięcie akumulatorów i stan zasilania zaburtowego. W bardziej rozbudowanej wersji systemu mógłbym też znać temperaturę wewnątrz jachtu (czy jest już mróz).

akumulator

Jeśli chciałbyś zobaczyć jak działa aplikacja monitorująca jacht, prześledzić przebytą drogę i podłączyć się online do mojej łódki – zapraszam.
Kliknij na poniższy link i zaloguj się. Dostęp do systemu będzie możliwy przez najbliższe dwa tygodnie. Zapraszam wirtualnie na mój jacht :)

MONITOROWANIE JULIETT 

login: sentinel@enavigare.pl

hasło: sentinel

ps.

Dzisiaj dotarł zamówiony bocznik do pomiaru natężenia prądu, zamontuje go w przyszłym tygodniu. Będę wiedział czy w danym momencie akumulator serwisowy jest ładowany lub rozładowywany. Spodziewam się, że wykres będzie bardzo czytelnie to pokazywał. Będę więc znał tzw. bieżący bilans energetyczny mojej łódki.

bocznik

 (1)    0

Komentarze niedostępne